fbpx

Urząd Zamówień Publicznych i Rada Zamówień Publicznych doszły do rozsądnego wniosku, że Zamawiającym będzie potrzebne wsparcie w procesie sporządzenia analizy potrzeb i wymagań. I bardzo cieszę się, że widzimy takie działania, bo mają one przełożenie na praktyczne funkcjonowanie Zamawiających. Jedno pytanie nie daje mi jednak spokoju – dlaczego dopiero teraz?

Wciąż pokutuje brak wyobraźni co do pracy Zamawiających, u których “od zamówień” jest jedna, może dwie osoby. Co to w ogóle znaczy? Na barkach takiej osoby jest ABSOLUTNIE WSZYSTKO. Czytanie wszelkich rekomendacji, instrukcji i wskazówek to czas, a doba ma jedynie 24 godziny.

Ale tyle mogłam sobie ponarzekać. Gdzie w ustawie chowają się przepisy o analizie potrzeb i wymagań? To tylko jeden przepis! Jeden, a w przypadku kontroli, która zapewne kiedyś nadejdzie, może okazać się, że Zamawiający spotka się z zarzutem niedochowania należytej staranności w przygotowaniu analizy.

Przypomnijmy sobie treść przepisu:

 Art. 83.

1. Zamawiający publiczny, przed wszczęciem postępowania o udzielenie zamówienia, dokonuje analizy potrzeb i wymagań, uwzględniając rodzaj i wartość zamówienia.
2. Analiza, o której mowa w ust. 1, obejmuje w szczególności:
1) badanie możliwości zaspokojenia zidentyfikowanych potrzeb z wykorzystaniem zasobów własnych;
2) rozeznanie rynku:
a) w aspekcie alternatywnych środków zaspokojenia zidentyfikowanych potrzeb,
b) w aspekcie możliwych wariantów realizacji zamówienia albo wskazuje, że jest wyłącznie jedna możliwość wykonania zamówienia.
3. Analiza, o której mowa w ust. 1, wskazuje:
1) orientacyjną wartość zamówienia dla każdego ze wskazanych wariantów, o których mowa w ust. 2 pkt 2 lit. b;
2) możliwość podziału zamówienia na części;
3) przewidywany tryb udzielenia zamówienia;
4) możliwość uwzględnienia aspektów społecznych, środowiskowych lub innowacyjnych zamówienia;
5) ryzyka związane z postępowaniem o udzielenie i realizacją zamówienia.
4. Zamawiający publiczny może odstąpić od dokonania analizy potrzeb i wymagań, w przypadku gdy zachodzi podstawa udzielenia zamówienia w trybie negocjacji bez ogłoszenia, o której mowa w art. 209 ust. 1 pkt 4, lub w trybie zamówienia z wolnej ręki, o której mowa w art. 214 ust. 1 pkt 5.

Osoby, które uczestniczyły w moich webinarach na temat analizy znajdą wiele wspólnych elementów pomiędzy tym, co usłyszeli a treścią “Wskazówek…” opublikowanych przez Urząd Zamówień Publicznych. To dobrze, bo nie ukrywam, że satysfakcję sprawia mi spójność ideowa i myślowa z ustawodawcą. Dążymy przecież do tego, aby właściwie rozumieć przepisy i chcielibyśmy, aby ustawodawca tworzył je tak, aby było to możliwe.

Warto zapoznać się z etapami analizy potrzeb i wymagań, które publikuje UZP. Rekomenduję jednak dostosowanie działania do własnej organizacji pracy i do podziału zadań. To nie są przepisy ani ich interpretacja. To wskazówki. Oczywiście, wspomniane już kontrole zapewne będą kiedyś z tego dokumentu korzystać, jednak uważam, że rozwiązania rozsądne i uzasadnione merytorycznie zawsze mają szansę się obronić.

Dokument możesz pobrać klikając w grafikę poniżej.